tysiące kilometrów nas nie powstrzymały
po 3 latach znowu miałam go przy sobie
co z tego, że tylko na tydzień

teraz czekam na styczeń
ja pojadę do niego
dobrze, że zaryzykowałam…
inaczej znowu bym komuś złamała serce

co we mnie jest, że po tygodniu spędzonym w Salou, 3 latach korespondencji i telefonów zdecydował się ruszyć swój tyłek ze Szkocji…?